Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O Dollfie // About Dollfie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O Dollfie // About Dollfie. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 lutego 2013

Przemalowane lalki // The Repainted Dolls

W trakcie wcześniej opisywanego już spotkania lalkowego moje dwie panny miały szczęście dostać się w łapki URSI i wyszły z tej 'łapanki'  trochę odmienione.
Pojechała ze mną moja z 'lekka niedomagająca' Brenda Tyler (oj, muszę chyba znaleźć dla niej jakieś imię), gdyż czeka na wymianę dość zniszczonego ciałka. Zawsze chciałam, aby wyglądała bardziej dziewczęco, co nie było możliwe z tymi dość wyzywającymi czerwonymi usteczkami.


A po spotkaniu z Ursi (wielkie dzięki dla Niej !!!!) wygląda tak i jest dużo bliższa mojemu wyobrażeniu...


Moja wspaniała Liv też już od dawna szykowała się na jakieś drobne zmiany.
I znowu udało się to dzięki Ursi. Jeszcze raz pięknie dziękuję :)))
Panna również otrzymała bardzo subtelny (przecież to nadal młodziak) makijaż, tyle że ciała.
Proszę podziwiać !!!




Tak więc moje panny (poza Arwen, choć ją też już w najbliższej przyszłości czekają zmiany) wróciły z tej fantastycznej wyprawy odmienione i bardzo zadowolone z tego faktu.
W związku z tym nawet wyraziły ochotę pojechania ze mną w jakąś następną podróż.


piątek, 29 czerwca 2012

Chciałam popełnić "dollfowe" szaleństwo // A Wanted to Commit a 'Dollfie' Madness

Zawędrowałam dzisiaj (w ramach pierwszych przymiarek) do sklepu Dollmore, aby pooglądać BJD, szczególnie  o wielkości 1/3. Nawet wpadły mi w oko jakieś Zaollki, ale - na moje nieszczęście - zajrzałam jeszcze do innych panienek.
I to był poważny błąd niestety, gdyż tam ujrzałam to cudo :)
Przyznam się szczerze, że już chciałam zacząć akcję przymierzania się do zakupu (co mnie trochę przeraża, bo do tej pory wszystkie zagraniczne zakupy robiłam przez eBay), gdy nagle pod zdjęciem laleczki zobaczyłam najtragiczniejszy dla mnie w tym momencie napis:  SOLD OUT !!!




TO NIESPRAWIEDLIWE !!!!!
I jestem teraz bardzo nieszczęśliwa. Już lepiej by było, gdybym w ogóle tej lalki nie zobaczyła (a wszystkie inne to są, tylko tej jednej, jak na złość, już nie ma) ......
                                   <<  Lukia Doll - Mirage Coral : Lukia - LE30  >>
Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony Dollmore -  http://www.dollmore.net/shop/step1.php?number=9244

Ps. Nie udało mi się zdobyć ani jednego blond chłopa. Jednego przez gapiostwo, a drugiego przez pieniądze. Co oczywiście przepełnia moją czarę goryczy !!!!!

sobota, 21 kwietnia 2012

Lalka Noi z Marmite Sue // The Doll Noi from Marmite Sue

Błądziwszy dzisiaj po internecie, zawędrowałam w pewnym momencie - po dość długim niebyciu - na stronę Marmite Sue  (http://marmite.doll-menagerie.com) i odkryłam tam nowo powstałe cudo.


Nio i oczywiście dopadła mnie okrutna melancholia - bo chciałabym mieć tę prześliczną Noi, a niestety nie jestem pewna, czy uda mi się to zrealizować (ta niepewność jest dość rozległa). Już sobie wyobrażam te wszystkie powiewne kreacje, które mogłabym dla niej tworzyć. Chwilowo jednak nawet jeszcze nie wiem, ile kosztuje ta z lekka smutnawa ślicznotka.



Czyż nie jest prześliczna, rewelacyjna, a do tego te świetne włosy do kolan !!!!!. Będę zdruzgotana, jeśli nie uda mi się jej zdobyć.


PS Nowa sukienka dla Tonnerki została wymyślona i się szyje, tylko jakoś bardzo wolno to się  tym razem odbywa.

niedziela, 17 kwietnia 2011

O Dollfie po raz pierwszy // About Dollfie for the First Time

Już od dłuższego (bądźmy szczerzy, już od całkiem długiego) czasu marzy mi się Dollfie. Najlepiej z tych większych. Jakieś 60-70 centymetrów.  Wczoraj znowu buszowałam po stronach z tymi lalkami. Moja depresja i zachcianka zdecydowanie w związku z tym się jeszcze wzrosła. Powiększyła się też znacząco moja kolekcja, oczywiście zdjęć chwilowo tylko.
Jak policzyłam sobie, najwcześniej za rok będzie mnie stać na tę zachciewajkę. Prawda, że to okrutne bardzo.


Na pociechę wybrałam kilka zdjęć, które uwiodły mnie samą lalką, strojem, bądź zbliżeniem twarzy (same zdjęcia też tu odegrały pewną rolę) i postanowiłam je pokazać na moim blogu. Tak na pociechę. Co sobie na nie popatrzę, to zrobi mi się lepiej na duszy. Albo gorzej, pewnie będzie zależało od dnia :)))


Już sobie wyobrażam, jakie projekty strojów bym mogła realizować dla tych panienek. 
Aż mi się oczy śmieją. 
Choć na początku pewnie bym się musiała przestawić 'gabarytowo'. Pamiętam, jak przyjechała moja pierwsza Tonnerka. Niby wiedziałam, że jest większa, a jednak po rozpakowaniu pudełka przeżyłam spore zaskoczenie - w związku z wielkością i okazałością lalki (nie na darmo jestem stuprocentowym wzrokowcem). Teraz już nie wydają mi się wcale takie duże.
No to na zakończenie tego marzycielsko-życzeniowego postu jeszcze ostatnia fotka. Tym razem na odmianę mężczyzna, a co mi tam. Sami zobaczcie, jak się prezentuje. Według mnie naprawdę nieźle !!!!!!


Jak ja lubię marzyć. Co mnie niekiedy gubi, ale już się chyba nie wyleczę. W związku z tym będę czekała na ten  przyszły rok. Oczywiście w sensie wyczekiwania na moją pierwszą Dollfie (tak poza tym ten jeszcze niech trochę potrwa, w końcu lato dopiero przed nami). Już jestem ciekawa, jakie modele będą do kupienia. I już zaczynam marzyć :)))

Ps. Wszystkie zamieszczone zdjęcia pochodzą z oficjalnych stron związanych z lalkami Dollfie (głównie www.dollmore.com) i absolutnie nie są mojego autorstwa.