niedziela, 31 marca 2013

Radosnych Świąt Wielkanocnych // Happy Easter

Chciałam Wszystkim życzyć 
 Pogodnych - na przekór aurze za oknem - 
Świąt Wielkiej Nocy


Ps. U mnie  cały dzień kurzawa śnieżna. Dawno nie było tyle śniegu. Tylko że bardzo nie podoba mi się to o tej porze roku ;(



Nie mogłam wytrzymać i musiałam pokazać, jak wygląda u mnie Wielkanoc.
A śnieg nadal pada i pada, i pada.........

niedziela, 17 marca 2013

Chłopiec z porcelany // A Boy of Porcelain

Na przerywnik tym razem moja następna porcelanka.

Chłopiec (jedyny taki w mojej minikolekcji), do tego bardzo niesforny i rozkoszny. Przypomina mi takich małych uliczników urwipołciów, ale bez negatywnych skojarzeń...

Ma kapitalne ubranko, fantastyczną czuprynę i nie sposób oprzeć się jego urokowi.
Popatrzecie tylko !!!!!





Dziękuję Wszystkim za odwiedziny i komentarze. Są dla mnie bardzo ważne !!!
Pozdrawiam serdecznie :)

środa, 13 marca 2013

Nowe włoski dla BJD Liv // New Hair for BJD Liv

Tym razem będzie niewiele tekstu, ale będzie trochę zdjęć.

Moja Liv dostała dzisiaj paczkę i jest rozanielona, bo dotarły dla niej nowe włoski. Wyglądają rewelacyjnie i są w fantastycznym popielatym kolorze.
Z Liv jest urodzona modnisia - co ostatnio stwierdziłam - i w związku z tym natychmiast przystroiła się w nowe włoski i musiałam ją oczywiście sfotografować.

Podziwiajcie więc moją pannę w nowym wydaniu. Nieprawdaż, że zupełnie inaczej wygląda...
Ciekawa jestem, jak się Wam podoba??????






piątek, 8 marca 2013

Wszystkim kobietom... // For All Women...


Wszystkim dziewczynkom, dziewczynom 
i kobietom w każdym wieku 
wszystkiego, co najlepsze życzę  i nie tylko dzisiaj. 
I uśmiechu każdego dnia. 


niedziela, 3 marca 2013

Znowu dla BJD - legginsy, top i coś... // Again for BJD - Leggings, Top and Somethings...

Dawno nic nie uszyłam mojej Liv  (to ona tak twierdzi, ja uważam, że ma to niewiele wspólnego z rzeczywistością), więc nadrabiam te niby zaległości.

Tym razem w ciuszkach można zaobserwować pierwsze wiosenne tchnienie i w związku z tym pojawiły się legginsy oraz dwuwarstwowy i dwukolorowy topik.
A do tego w takich samych kolorach ozdoba na szyję ( PYTANIE - czy może ktoś wie, jaką to ma fachową nazwę, o ile w ogóle ma???)

Nio, to teraz trochę zdjęć - Liv cała zadowolona, choć starannie to ukrywa, prezentuje najnowsze ciuszki...






sobota, 23 lutego 2013

Czapka, szalik i rękawiczki dla BJD // Hat, Scarf and Gloves for BJD

Trochę mnie nie było, w podróży chciało mnie nawet zasypać. Ale jakoś udało mi się wrócić. 
We Wrocławiu było bardzo fajnie i jak to na wyjazdach bywa, czas zleciał stanowczo za szybko.

W każdym razie znowu jestem w domu i w związku z nowym atakiem zimy moja Liv zażyczyła sobie kategorycznie ciepłych dodatków.



No więc, nie mając innego wyjścia, zabrałam się do roboty i  oto jej efekty.
Czapeczka, duuuży szalik (czy może jak duży, to już szal?) i rękawiczki. A szal jest naprawdę spory, więc można się nim porządnie okręcić i opatulić...




Jak wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia i Liv jest żywym tego dowodem.
Bardzo zadowolona z otrzymanego kompleciku zażyczyła sobie dalszego ciągu garderoby.
Tak więc w najbliższym czasie pewnie znowu będę zmuszona coś dla niej stworzyć.
Ale ponieważ to takie kochane stworzonko, więc będę to robiła z wielką przyjemnością.

Tylko tyle, że doba jest ostatnio za krótka, biorąc pod uwagę wszystko, co mam do zrobienia (nie tylko w dziedzinie dotyczącej lalek).



Dwa ostatnie fotki świadczą, że pani zima nie bardzo ma ochotę nas opuścić, tak więc zimowa odzież jeszcze przez jakiś czas się przyda. Innego rodzaju stroje są przez Liv równie mile widziane.



Wszystkim bardzo serdecznie dziękuję za miłe i fajne komentarze :)
Witam też gorąco moich nowych Gości Obserwatorów. 
Super, że jesteście :)

poniedziałek, 11 lutego 2013

Biała spódniczka, też dla BJD Liv // White Skirt also for BJD Liv

Moja BJD Liv doczekała się tym razem spódniczki.
Całkowicie w moim wykonaniu i w dodatku szyta ręcznie, bo jak już wcześniej wspominałam, moja maszyna staruszka do niektórych materiałów się 'nie dotyka'.
Ku mojej satysfakcji Liv jest zadowolona z nowego odzienia i nawet stwierdziła, że pasuje jej do posiadanego już sweterka.




Zapowiadam, że to jeszcze nie koniec strojów dla Liv (załapałam wiatr w żagle, jak to się mówi), ale reszta będzie prezentowana dopiero za jakiś czas...



Chciałam też powitać serdecznie mojego nowego Gościa Obserwatora,
 a także podziękować za Wasze komentarze, które są wspaniałe...